Katedra




Artykuły

Zarządzanie a ekonomia i inne dyscypliny jak np. informatyka (1)
16.01.2008, Marian Kuraś

Lepiej uczyć się rzeczy pożytecznych niż podziwianych
św. Augustyn

Od blisko 40 lat fascynuje mnie zarządzanie jako specyficzna dziedzina związana z ekonomią ale jakże od niej odrębna. Przed blisko półwieczem wybrałem studia zwane ekonomicznymi i ukończywszy je skonstatowałem, że chyba nie to studiowałem, co miałem w zamiarze. Dostałem dyplom ukończenia studiów ekonomicznych (w specjalności ekonometrii) i trafiłem do pracy, w której bardzo prędko dowiedziałem się, że moja specjalność jest 'zupełnie nieprzydatna'. Specjalność bardzo, moim zdaniem potrzebna (statystyka i ekonometria), trudna do zastosowania w bezmyślnie zbiurokratyzowanym systemie gospodarczym, w którym dane są uważane za informacje. 'Informacji' przy tym nie wykorzystuje się do tego do czego jest człowiekowi (istocie rozumnej) potrzebna - do podejmowania decyzji. Poprawny wniosek to zupełne niedostosowanie programu kształcenia do potrzeb i wymagań praktyki. Minęło lat 35, zmienił się system gospodarczy i tak niewiele zmian?

Szperając w pamięci znalazłem wśród materiału, za jakim student nie przepada - definicji i ponownie zinterpretowałem spostrzeżenie, zgodnie z którym zarządzanie jest to podejmowanie decyzji. Wiemy, czym jest decyzja i jaka jest jej podejmowania główna podstawa -- informacja o wszystkich istotnych charakterystykach sytuacji problemowej (decyzyjnej). Zaznajomienie się z sytuacją decyzyjną wymaga informacji. Tu ponownie sięgnąłem do skarbczyka z definicjami i szybko znalazłem łatwą i prostą definicję informacji1 (łac. wyobrażenie, obraz, pojęcie, wyjaśnienie), którą jest nią coś co zmniejsza entropię (czyli nieokreśloność, niewiedzę, niejasność). Do kreowania tej informacji2 potrzebujemy danych opisujących sytuację problemową (decyzyjną). Tu dochodzimy do zastosowań techniki informacyjnej (TI), której centralne urządzenie -- komputer jest niezastąpiony.

W zarządzaniu wszystko skupia się na głównym jego podmiocie - człowieku. Istota myśląca tworzy informację, przetwarza ją i wykorzystuje do skutecznego i efektywnego działania. Mówimy o pojęciu informacji3 stosownie do naszego widzenia jego (obiektu) pożądanych cech zgodnie z naszym modelem wyobrażeniowym (idealnym, ideowym, pojęciowym). Informację zatem definiuje podmiot procesu zarządzania i on (jego współpracownicy) przetwarzają i wykorzystują. Wszyscy jesteśmy otwarci na informację i aktywnie jej poszukujemy w tym celu komunikując się z innymi (by uzyskać wyjaśnienie). Informacja jest nierozerwalnie związana z jej podmiotem (istotą myślącą).

Posługujemy się ponadto różnymi narzędziami, które umożliwiają nam sprawne gromadzenie, wyszukiwanie, przetwarzanie i prezentację potrzebnych (odbiorcy) danych. Narzędziem, które zdominowało w minionym półwieczu zaspokajanie tego obszaru potrzeb okazał się komputer. Jest on narzędziem służące do liczenia (łac: computare, ang.: compute), ale jego mnogie zastosowania ukazują jak cennym jest ten 'prosty' wynalazek umożliwiający wykorzystanie narzędzi matematyki do organizowania i przetwarzania danych. Dzisiejszy komputer już od dawna nie jest prostym narzędziem a ponadto jest postrzegany przez użytkowników jako kompakt (złożony wytwór zaspokajający wielorakie potrzeby). W jego skład wchodzi komputer, urządzenia telekomunikacyjne, urządzenia audiowizualne a wszystko sterowane przez wyspecjalizowane oprogramowanie umożliwiające proste operowanie nim. Dzięki takiej koncepcji komputer stał się wszechstronnym (kompaktowym) narzędziem usprawniającym i sprzyjającym dobrze zorganizowanej pracy.

W tytule wymieniłem ekonomię, która jak wszyscy wiedzą jest dziedziną formułująca i badająca prawa rządzące społecznymi procesami produkcji, wymiany i konsumpcji. Wiedza taka jest nieodzowna w zarządzaniu wspomnianymi procesami i dlatego widzi się ekonomię i zarządzania jako monolit. Prof. P.A. Samuelson, laureat Nagrody Nobla z dziedziny ekonomii w IX wydaniu podręcznika ekonomii bardzo obrazowo wyjaśnił odmienność obu dziedzin. Synowi kolegi doradził studiowanie zarządzania, businessu raczej niż ekonomii, gdyż ten był zainteresowany zarabianiem dużych pieniędzy. Ekonomię doradziłby zdeterminowanemu adeptowi ciężkiej i wieloletniej pracy badawczej na tyle wytrwałemu, że byłby zdolny prowadzić badania przez wiele lat i niepewny ich wyniku czekałby do póĽnej starości na najwyższą nagrodę. Dla nielicznych osiągających sukces jest nią Nagroda Nobla w zaawansowanym wieku. Młodemu człowiekowi poradził uczyć się zawodu dającego perspektywy dojścia do fortuny w młodszym wieku ale pod warunkiem wszechstronnego przygotowania, ukształtowania kreatywnej postawy i aktywności. Zwrócił uwagę, że dobre przygotowanie zawodowe nie daje gwarancji a szanse podejmowania ryzyka, które w razie powodzenia przynosi błyskotliwy sukces i systematyczne, imponujące gaże.

W poszukiwaniu powodzenia wielu adeptów wybiera (często nieświadomie!) kierunki, które cieszą się mniejszym zainteresowaniem, są 'łatwiejsze' albo są 'á la mode'. Do tych ostatnich można zaliczyć informatykę, która jest perspektywiczna, jest na czasie oraz ma opinię popłatnej i ciekawej specjalności. Jest zarazem bardzo trudna i zachęcam zainteresowanych do zastanowienia się nad specjalnościami, z perspektywą wyboru których staniecie wybierając ten kierunek. Nasza Uczelnia oferuje następujące specjalności na kierunku Informatyka i Ekonometria:
  • Informatyka Ekonomiczna (technika informacyjna, komputery, ich oprogramowanie i tworzenie organizacji TI skutecznie i efektywnie wykorzystującej),
  • Zarządzanie Informacją (tworzenie, utrzymanie i rozwój organizacji sprzyjającej tworzenie i wykorzystanie informacji),
  • Modelowanie Procesów Gospodarczych.(tworzenie i stosowanie narzędzi matematycznych umożliwiających wspomaganie organizacji w wykorzystaniu danych do bardziej zaawansowanego opracowania syntez bezpośrednio wspomagających proces zarządzania).
W następnej części będziecie mogli skonfrontować swoje konkluzje z punktem widzenia i opiniami autora.


  1. Tę bardzo prostą i trafną a więc idealną definicję podał nam fizyk w IX klasie liceum. Zainteresowało mnie to jakże ważne pojęcie -- jakże zdradliwe i nie zawsze zrozumiałe. Informacja to jest coś, co zmienia stan naszej świadomości. Dla nas, ludzi wykształconych, najczęściej Ľródłem informacji są dane w różnej postaci (najczęściej sformalizowane raporty, opracowania), w oparciu o które generujemy informację. Zrozumienie istoty pojęcia informacji wymaga jego związania z podmiotem (odbiorcą i użytkownikiem danych. Świetny przykład tego, co może stać się Ľródłem informacji podaje guru współczesnego zarządzania, L.Iacocca (1990). Dla niego Ľródłem ważnej informacji, w oparciu o którą mógł był podjąć kluczową decyzję o wartości ponad 5 mln dolarów okazała się szybka wiadomość o nastroju A.Greenspana po ważnym spotkaniu z bankierami.
  2. wiedzę, wyjaśnienie, określoność. Są dwa spojrzenia na informację matematyczne (własność fizyczna lub strukturalna obiektu) oraz kogni/cy/wi/styczne (to, co umysł jest w stanie postrzec i przetworzyć do własnych celów). Skłaniam się do postrzegania informacji w drugim ujęciu, bo rozumiem zarządzanie jako psychologię stosowaną do kierowania zachowaniami ludzi (Leavitt, 1989), wg którego zarządzanie to takie powodowanie ludĽmi by osiągać wskazane cele.
  3. Mówimy o informacji jako o stanie świadomości charakteryzującym się wiedzą o np. parametrach przebiegu procesu. Mówimy o informacji a nie o informacjach, jak często określamy dane, które mogą być podstawą generowania informacji, ale nią nie są. Informacja to nie dana czy dane, o tym można przeczytać w elementarnych podręcznikach.
Bibliografia:

Capurro, R, Hjørland, B. (2004). The Concept of Information. http://www.capurro.de/infoconcept.html
Dryden, G., Vos. J. (2003). Rewolucja w uczeniu. Poznań: Zysk i Spółka Wydawnictwo.
Osiewicz, E. (2006). Wartość wiedzy w organizacji. Praca magisterka. Kraków: Akademia Ekonomiczna.
Senge, P.M. (1990). The Fifth Discipline: The Art. & Practice of the Learning Organization. New York: Doubleday/Currency.
Senge, P.M., Roberts, C., Ross, R.R., Smith, B,J., Kleiner,, A. (1994). The Fifth Discipline Fieldbook. Strategies and Tools for Building a Learning Organization. New York-London-Toronto: A Currency Book Iacocca, L. (1990) Autobiografia. Warszawa: Książka i Wiedza.
Checkland, P.C. (1993). Systems Thinking, Systems Practice. Chichester: John Wiley & Sons Ltd.
Checkland, P.C., Holwell. S. (2003). Information, Systems, Information Systems. Making Sense of the Field. Chichester-New York-Brisbane-Singapore-Toronto: John Wiley & Sons Ltd.
Kuraś, M. (2005). System informacyjny – system informatyczny. Co poza nazwą różni te dwa obiekty? Zeszyty Naukowe Akademii Ekonomicznej w Krakowie, w druku
Leavitt, Th. (1989). Thinking about Management. New York-Oxford-Singapore-Sydney-Toronto: The Free Press-Collier Macmillan, Canada-Maxwell Macmillan International.
Steinmüller, W. (1977). Zautomatyzowane systemy informacyjne w administracji prywatnej i publicznej. Organizacja – Metoda – Technika. Nr. 1977/9
Załącznik do Standardów akredytacji kierunku informatyka i ekonometria http://www.uka.amu.edu.pl/ekonometria.html









Wróć Do góry